Większość kobiet na jakimś etapie swojego życia marzy o własnym biznesie, o byciu szefową własnej siebie, o robieniu tego co kochasz przez cały dzień. Wiele mam kończy swoją karierę w korporacji w chwili kiedy uświadamiają sobie, że dzieci wymagające ich opieki nie idą w parze z korpo systemem pracy. Co dalej? Jak zacząć zarabiać na własnej pasji i jakie kroki podjąć, żeby pasja zaczęła przynosić dochody?

Oto zebrane rady wielu kobiet, które łączy pasjobiznes.

Bądź przekonana o swojej wartości, poznaj liczby

Sformułowanie nie dotyczy tylko pewności siebie. Do rozpoczęcia działalności potrzebna jest wiedza na temat sektora, w którym zamierzasz się promować. Jakie ceny ma konkurencja? Ile musisz wykonać przedmiotów, żeby dojść do finansowego celu, który pozwoli Ci normalnie funkcjonować? Planowanie od tyłu to świetna metoda na przełożenie marzeń na realne cele finansowe i strategiczne.

Rozpisz sobie cele finansowe na rok, później podziel na trzymiesięczne interwały czasowe. Każdy z nich podziel na miesiące, tygodnie, wreszcie dni, żebyś miała świadomość ile dokładnie musisz wykonać pracy do danego dnia. Najbardziej realistyczny do osiągnięcia plan to zazwyczaj plan podzielony na małe kawałki i obejmujący okres do 90 dni. Planuj zaczynając od końca. Np. jeśli chcesz sprzedać produkty za 1000 funtów w 90 dni, rozpisz cele finansowe na miesiące w adekwatny sposób: 1 miesiąc- 200 funtów, 2 miesiąc- 350 funtów, 3 miesiąc- 450 funtów. Następnie podziel te kwoty na tygodnie i dni. Zastanów się co musisz zrobić, żeby w tym czasie sprzedać tyle produktów, żeby ta kwota stała się realna. Czy musisz pozyskać dystrybutorów, partnerów, czy wdrożyć reklamę na Facebooku, czy zrobić akcję mailingową, czy wzmocnić przekaz artykułem PR? Rozpisz ten plan. Pamiętaj, że ze stu osób, które się o Tobie dowiedzą statystycznie Twój produkt kupi najwyżej tylko kilka z nich. Zatem pomyśl o tym jakie działania musisz podjąć, żeby dotrzeć do tych ludzi, którzy Twojego produktu potrzebują i żeby polecili Cię dalej swoim znajomym i rodzinie?

Cele finansowe podzielone na możliwie najmniejsze okresy są znacznie mniej przerażające niż powiedzmy marzenie o milionie za rok bez planu, za to z wielkimi zerami na końcu.

Przeczytaj także Case Study jednej z moich studentek: TUTAJ.

Przygotuj się na realistyczną wycenę

Po pierwsze zbadaj rynek. Jeśli w Twoim obszarze nie ma zbyt wiele konkurencji, zastosuj metodę nieustających pytan. Jeśli już masz zbudowaną społeczność np. na Facebooku (może to nawet być Twój osobisty profil), zapytaj ludzi czy by kupili i ile by wydali na Twój produkt. Możesz to zrobić w formie prostej ankiety lub posta- głosowanie na Facebooku. Im większy wpływ na ostateczną cenę i kształt produktu ma Twoja grupa docelowa, tym lepiej. Zazwyczaj Ci, którzy się udzielają są Twoimi potencjalnymi klientami. Ich słuchaj, z nimi rozmawiaj najczęściej i dopasuj swoją ofertę do ich zapotrzebowania. Jedni mówią, że produkt jest wart tyle, ile klient za niego zapłaci. To tylko po części prawda. Obecnie badania marketingowe dowodzą, że wrażliwość na cenę spada jeśli produkt jest luksusowy, wyjątkowy, oryginalny i w dodatku dodaje prestiżu. Nikt nie dyskutuje przecież z ceną jajka Faberge czy ceną chleba pokrytego drobinkami złota, albo z ceną diamentów.

Wycenę zawsze opieraj przede wszystkim na opłacalności przedsięwzięcia. Ile godzin trwa wykonanie Twojego produktu? Czy odpowiedniki są łatwo dostępne, tanie? Czy Twoje produkty są masowe czy indywidualnie dopasowywane do potrzeb klienta np. ręcznie malowane, grawerowane, czy są wykonane z dobrej jakości, drogich materiałów? Staraj się obniżyć koszty produkcji swoich towarów. Pomyśl np. czy część pracy może być zlecona komuś innemu, czy może być automatyzowana, czy opakowanie może być tańsze? Wtedy zadecyduj czy Twój produkt jest luksusowy i będziesz go dystrybuować jedynie w ściśle określonych miejscach, czy raczej zależy Ci na masowej produkcji i ekspansji na różne rynki?

Jeśli okaże się, że wykonanie produktu zajmuje Ci kilka dni i realnie możesz wyprodukować tylko kilka sztuk w miesiącu, cena musi oddawać właśnie tą wartość. Nie martw się, że nikt nie zapłaci Ci takiej ceny. Wtedy promuj tak produkt, żeby jego wartość była widoczna, zbuduj poczucie wyjątkowości.

Bądź przygotowana na to, że większość czasu spędzisz na robieniu rzeczy, których nie lubisz

Dla niektórych to właśnie okazuje się barierą nie do przejścia. Kochałaś szycie, a po założeniu firmy okazuje się, że 90% spędzasz na promowaniu produktów w sieci i na księgowości. Chciałaś robić ręcznie malowane filiżanki, a tymczasem malujesz raz w tygodniu, w pozostałe dni po prostu starasz się je sprzedać, potem pakujesz, biegasz na pocztę, wysyłasz, piszesz posty na social media.

Moja rada: nie zniechęcaj się. Wiem, że nie dokładnie o to Ci chodziło, ale każdy biznes na świecie działa tak samo. Pasja to zazwyczaj zaczątek czegoś, co może przynieść dochody. Reszta sukcesu przychodzi w wyniku ciężkiej pracy, dzięki konsekwencji, uporowi i powtarzalności czynności, które są dla nas niekomfortowe. Jeśli usłyszysz, że ktoś odniósł sukces na własnej pasji, to wiedz, że za tym sformułowaniem kryje się ogrom pracy, która nią nie była.
Poza tym staraj się delegować jak najwięcej obowiązków, z którymi nie czujesz się dobrze. Inwestycja w osoby, które mogą Ci pomóc, zazwyczaj zwraca się z nawiązką. Im szybciej to zrozumiesz, tym szybciej zdobędziesz swoje szczyty.

Nigdy nie zapominaj o sile social mediów i autentyczności

Wciąż spotykam się z wieloma przedsiębiorcami, którzy nie doceniają tych kanałów komunikacji. Niektórzy nawet się na nie obrażają. Moje pytanie brzmi: a w jaki inny sposób możesz najłatwiej i najtaniej dotrzeć do swojej grupy odbiorców? Social media to nie tylko telewizja dla rodziny. To doskonałe platformy do poznawania zainteresowań, języka i potrzeb ludzi, którym chcesz sprzedawać swój towar.

Jednak uwaga. Na social mediach każda niespójność jest widoczna i zostanie wychwycona przez ludzi szybciej niż myślisz. Pokazywanie życia zza kulis to świetny sposób komunikacji swoich wartości, ale walki polityczne na ścianie Facebooka już niekoniecznie. Bądź sobą, po prostu. Jedni będą się utożsamiać z Twoimi wartościami, inni nie. Oczywiście infantylizacja przekazów niekoniecznie będzie szła w parze z towarem ekskluzywnym, ale za to świetnie sprawdzi się w przypadku marek rękodzielniczych produkujących np. zabawki dla dzieci. Z kolei zbyt poważny ton, brak osobistych postów w zestawieniu z marką, która np. promuje wartości rodzinne będzie zupełnie niespójna.

Bądź sobą, bądź marką i nie zapominaj o mediach społecznościowych, które rezonują z Twoją grupą docelową. Wiele osób wciąż nie wie np., że w przypadku rękodzieła Instagram czy LinkedIn mogą być świetnymi kanałami do promocji. Nie wspominając już o Twitterze, który przez wielu przedsiębiorców jest traktowany po macoszemu, a oferuje przecież świetne możliwości, w tym postów filmowych na żywo, czy reklam. Jeśli jednak nie czujesz kultury związanej z jednym z kanałów społecznościowych, po prostu nie zakładaj tam profilu. Lepiej nie mieć go wcale, niż mieć pusty i bezwartościowy. Największym błędem jaki możesz popełnić w social mediach, to starać się za każdym razem sprzedawać swój towar. Facebook to nie supermarket. Tu liczą się relacje.

Poza onlajnem są także realni ludzie, nie zapominaj o nich

Spotkaj ich. W przypadku pasjobiznesu, nie ma lepszego sprzedawcy niż Ty sama. Pamiętaj, ludzie nie kupują przedmiotów, tylko nadzieję na coś i Twoją historię. Ludzie nie utożsamiają się z przedmiotami, a z wartościami. Działanie na szczeblu lokalnym czasami przynosi lepsze efekty niż najlepsza kampania reklamowa na popularnym portalu. Wciąż lokalne targi, konferencje, zbiórki cieszą się dużym powodzeniem.

Komputer wciąż nie oferuje takich możliwości jak poczucie smaku czy zapachu produktu. Często w przypadku wyrobów rękodzielniczych to właśnie, multisensualne doświadczenie jest czynnikiem decydującym o wyborze produktu. Bycie z ludźmi dodatkowo daje możliwość pokazania się wraz ze swoją historią, stylem, zbliżenie się do innych i wywołanie emocji, które bezpośrednio popychają nas do zakupu. Ponadto prawie 100% odwiedzających np. lokalny rynek ceramiczny przyjdzie tam właśnie z celem nabycia jednego z ceramicznych produktów. Choćbyś najlepiej dopasowała reklamę do odbiorców, nigdy w 100% nie trafisz w ludzkie potrzeby, a taką możliwość daje Ci właśnie kontakt bezpośredni ze społecznością tam, gdzie szukają właśnie Ciebie i Twoich rozwiązań, zaspokojenia swoich pragnień.

Nie działaj na oślep, przygotuj biznes plan

Nie spotkałam jeszcze przedsiębiorczyni, która czerpała przyjemność z przygotowywania biznes planu. Większość unika tej formy zapisu własnych marzeń jak ognia.

Jednak bez biznes planu, trudno o skalowanie biznesu, czasami nawet o jakiekolwiek zarobki z pasji. Musisz dobrze ustalić jaki masz cel, jak do niego dojdziesz i w jakim czasie. Do tego warto przeprowadzić analizę konkurencji, oszacować wielkość rynku zainteresowanego produktem, który będziesz sprzedawać. Warto mieć też plan awaryjny. Jeśli Twój plan A nie zakończy się powodzeniem, jaki masz plan B? Wrócisz do korporacji? Czy zmienisz swój biznes? Z czego utrzymasz się w czasie kiedy biznes nie będzie przynosił dochodów?

Rozwijaj się i organizuj

Tylko głupcy uważają, że wiedzą już wszystko. Biznes to ciągła nauka. Nowe kursy, nowe umiejętności to nasza codzienność. Bądź otwarta na nowe techniki, narzędzia, nowych ludzi i ich know how. Jeśli coś robisz od 10 lat tak samo, w końcu tracisz klientów znudzonych tymi samymi efektami, prawda? Jeśli wierzysz w swoją nieomylność i jedynie słuszną wizję biznesu, to w końcu może się okazać, że tracisz z oczu radar na klienta i przestajesz odpowiadać na jego potrzeby.
To samo dotyczy organizacji pracy. Jeśli wierzysz, że spontaniczna praca jest najlepsza i najbardziej odpowiadająca Twojemu stylowi pracy, to wiedz, że systematyzacja Twojego systemu może przynieść jeszcze lepsze efekty. Jeśli masz zespół, nawet dwuosobowy używania aplikacji tj. Asana na pewno pomoże w organizacji projektów, przypomni o niewykonanych działaniach, sprecyzuje to jeszcze trzeba zrobić, żeby osiągnąć cel.

Znajdź „accountability partner”

Accountability partner to zaufana osoba, której powierzasz swoje plany i prosisz o pomoc z rozliczaniem się z ich realizacji. Znalezienie kogoś, kto pomoże osiągać cele i będzie Ci sprzyjał zazwyczaj pomaga w osiąganiu sukcesu. Warto przekazać tej osobie swoje plany, przedyskutować zadania do wykonania, zrobić burzę mózgów i jasno ustalić za wykonanie jakich zadań będziesz przed partnerem lub partnerką odpowiadać. Mogą to być terminy, zadania lub cele finansowe. W ten sposób będziesz czuła, że odpowiadasz nie tylko przed sobą, ale także przed zaufaną osoba, która wspiera Cię w Twoich celach. Twoje zadania nabiorą większej wagi.

Zapomnij o pracy 9-5

Miało być różowo. Miałaś pracować mniej, a de facto odkąd założyłaś biznes, pracujesz więcej i więcej. Czasami masz wrażenie, że doba jest za krótka, a tydzień za mało dni. Dlatego prowadzący biznes mówią, że własna działalność to styl życia, nie praca. Tak właśnie musisz do tego podchodzić. Pasja, która zamienia się w biznes to marzenie niemal każdej z nas, ale poświęcenie wielu, czasami pozornie bezproduktywnych, bo bezpłatnych godzin na prowadzenie biznesu to niejako wartość wliczona w cenę. Mimo wszystko własny biznes daje Ci poczucie wolności, które jest cenniejsze niż najlepiej płatna praca w korpo. Jeśli wolność jest dla Ciebie cenną wartością, własna działalność jest doskonałym rozwiązaniem na życie. Pracując dla siebie, nawet najciężej, nigdy nie będziesz miała poczucia, że tracisz czas, że robisz coś bezcelowo, ale że pracujesz na własnych zasadach, rozliczając sama siebie z własnych błędów i sukcesów. Nigdy więcej nie będziesz też polegać na ocenie innych, nie będzie bowiem szefa, który pogłaszcze po główce jak zrealizujesz plan, skarci jak nawalisz. Nikt nie zrobi oceny rocznej i nie wytknie Ci, że dwa razy się spóźniłaś do pracy bo byłaś z dzieckiem u lekarza, czy Twój styl pracy nie pasuje do targetów firmy i np. zbyt dużo czasu spędziłaś na budowaniu relacji z klientem, zamiast sprzedawać.

I na koniec uwaga: nigdy się nie zniechęcaj! Ludzie sukcesu powiadają, że musisz ponieść co najmniej dziesięć porażek, żeby się odbić i rozpocząć biznes od nowa i tak go dopasować do rynku, że zakończy się Twoim finansowym sukcesem. Głowa do góry. Tylko Ty wiesz co najbardziej Cię uszczęśliwia, co chcesz robić, jaką masz misję, co jest na końcu Twojego planu. Jeśli planujesz rozpoczęcie biznesu, ale nie do końca wiesz jak ułożyć sobie plan, daj znać. Umów się na godzinną konsultację, podczas której zastanowimy się czy Twój biznes ma sens i jaki mu nadać kierunek.

Pisz na e-mail: sukcesjestkobieta@gmail.com z dopiskiem „Darmowa konsultacja”.

Zamów kurs on-line i studiuj w swoim czasie. Najlepsze kursy specjalistów w swoich dziedzinach w jednym miejscu! Zamknij

Pin It on Pinterest

Szeruj

Podziel się postem z przyjaciółmi