Królowa muzyki, autorka tekstów, tancerka, businesswoman, najbardziej wpływowa kobieta świata, także matka i żona znanego rapera. Perfekcyjnie godzi wszystkie role życiowe. Nie ma chyba osoby na świecie, która nie słyszałaby o istnieniu Beyonce, no chyba, że mieszka w iglo lub w szałasie w dżungli. Swój sukces wykuła sobie bardzo ciężką pracą, sumiennie dążąc do niego od dziecka. Swoją edukację wczesnoszkolną zawdzięcza systemowi Montessori, którego celem jest pobudzenie dziecka do rozwoju, ale we własnym tempie, nie narzuconym programem czy podręcznikiem. To szkoła bezstresowa, bez tradycyjnych pomocy naukowych czy lekcji podzielonych na przedmioty, bez nakazów, zakazów, której głównym celem jest uczenie życia i radości płynącej ze zdobywania nowej wiedzy. To system, który uczy, że porażki są nieodzownym procesem rozwoju i nie należy ich się bać. To wiedza, która ukształtowała dzisiejszą Beyonce i zbudowała jej silny kręgosłup moralny.

Taki właśnie stan umysłu pchał Beyonce do przodu, nie było w tym ani nacisku ze strony rodziców, ani znajomości. Już jako siedmiolatka zdobywała pierwsze nagrody w konkursach dla małych solistek, śpiewała w przykościelnym chórze. Potem wzięła udział w serii programów talentowych, występowała, pukała z koleżankami od drzwi do drzwi i wreszcie je zauważono. Pierwszy muzyczny sukces osiągnęła jako członkini grupy Destiny’s Child.

Beyonce dziś to światły geniusz marketingu. Dba o nią starannie dobrany zespół managerów, o których zatrudnieniu decyduje sama. Ostateczne, strategiczne decyzje podejmuje także sama. Znana jest z bycia dość bezwzględną i do bólu konsekwentną.

Zatem czego możemy się nauczyć od Beyonce dla naszego biznesu?

  1. Sympatia i empatia do ludzi. „Be crazy in love” with….people. Beyonce znana jest z ogromnego wyczucia problemów społecznych, empatii i dostarczania ludziom ogromnej wartości. Każdy jej występ dopracowany jest w najmniejszym szczególe i konsekwentnie dostarcza innowacyjnych rozwiązań, a co za tym idzie- pozytywnych wrażeń. Często rozmawia z fanami, obserwuje ich i reaguje na ich problemy i zainteresowania. Jej piosenki przesycone są problemami kobiet. Z jednej strony przeżywa to co my, z drugiej zaś jest jak niedostępny diament.

 

  1. „Listen”. Beyonce słucha. Nie tylko swoich managerów, ale tego, co mają do powiedzenia jej fani. Stara się przy każdej okazji podkreślać wartości, i to nie tylko swojej marki, ale uniwersalne prawdy, które trzymają ludzkie morale w pionie. Jest relacyjna, łatwo adaptuje trendy muzyczne i marketingowe. Nie ma u niej stagnacji.

 

  1. Autentyczność kontrolowana. Beyonce przyznaje, że prywatnie nie jest aż tak odważna, bezczelna i sexy jak w swoich teledyskach czy podczas koncertów, ceni ciepło domowe i kontakt ze swoją rodziną. O swojej drugiej „ja” mówi w albumie „I am…Sasha Fierce”. Sasha jest służbowym wcieleniem Beyonce, która figuruje jako ikona, bohaterka, kobieta wamp. W wielu utworach jednak przebija się prawdziwa piosenkarka, która pyta „who’s there to save the hero, when she’s left all alone” (czy jest tam ktoś, kto uratuje bohaterkę, kiedy zostanie sama?) czy „I bottle all my hurt inside, I guess I’m living a lie”, inside my mind each day I die” (Gromadzę w sobie cały ból, myślę, że żyję w kłamstwie, w moim umyśle codziennie umieram).

*utwór „Save the Hero” z płyty „I Am…Sasha Fierce).

Jej utwory mówią o uczuciach wielu kobiet, o ich marzeniach, porażkach, zdradach, nierówności, niesprawiedliwości, trafiają do bardzo szerokiej grupy docelowej, a jej wygląd i sposób zachowania trafia także doskonale w gust męskiej połowy targetu.

 

  1. Zaskakuje i wyznacza trendy. Beyonce jest typowym innowatorem. Nie lubi się powtarzać. Jej występy są pełne energii, efektów specjalnych, doskonale skoordynowanych tancerek. W 2013 roku zaskoczyła na przykład cały świat, kiedy ogłosiła, że właśnie wydała nowy album. Jego powstanie zaanonsowała na…Instagramie. Był to jeden post o treści „surprise”, który został w błyskawicznym tempie zauważony i podzielony na całym świecie. Nie było tu tradycyjnych taktyk wypuszczania singla -testera, podsycania atmosfery wokół tworzenia czegoś nowego. Informacja o albumie pojawiła się nagle, na płycie znalazło się 14 utworów i 17 wideoklipów! Został nazwany przez Beyonce „albumem wizualnym”. Za jej decyzją o promocji bez promocji stała znowu wartość autentyczności. Piosenkarka przyznała, że nie chciała, żeby inni decydowali za nią co i jak chciała przekazać, chciała się połączyć z fanami bezpośrednio i powiedzieć im o nowym albumie, kiedy sama była na to gotowa, a nie sztab marketingowców, którzy zadecydowali by za nią jak ją pokazać.

Przy kolejnej płycie zastosowała ponownie technikę zaskoczenia, anonsując swoje tournée podczas występu na Super Bowl, śpiewając jednocześnie nowy utwór „Formation”, który skradł uwagę ludzi na całym świecie, będąc podsumowaniem wszystkich uwag jej hejterów i sprzeciwem wobec rasizmu. Internet zawrzał i opanował światowe łącza w ciągu kilku dni. Wiedziała, że wykorzystanie popularnego wydarzenia przyniesie jej natychmiastowy i oczekiwany zasięg.

Co to oznacza dla nas? Bez planowania skomplikowanej i długotrwałej strategii promocyjnej, warto wykorzystać tzw. buzz marketing i wykreować takie wydarzenie, które w obrębie sieci rozejdzie się błyskawicznie. Z takich rozwiązań korzystał m.in. Łukasz Jakóbiak, który założył na YouTube swój kanał, na którym w kawalerce przeprowadzał wywiady z osobistościami i gwiazdami, a nieco wcześniej, żeby zainteresować sobą pracodawcę, wywiesił swoje CV na billboardzie.

 

  1. Ekskluzywność i ograniczona dostępność. W marketingu część jej produktów klasyfikowałaby się w segmencie premium, który w tym przypadku niekoniecznie dotyczy tylko zasobności portfela. Na specjalne traktowanie Beyonce mogą liczyć jej najbliżsi fani z fanklubu „Beyhive”, którzy dostają nieco więcej informacji o tym co dzieje się w życiu piosenkarki. Wystarczy dołączyć do listy mailingowej fanklubu, aby dostawać znacznie więcej niż dociera do przeciętnego Kowalskiego. Fani dostają zniżki, informacje, specjalne powiadomienia, które sprawiają, że czują się jak VIP. Warto zawsze mieć opcję specjalną dla wyjatkowych klientów, szczególnie tych, którzy są nam wierni i zapłacili najwięcej. To oni mogą się stac nośnikami naszej oferty, częścią marketingu partnerskiego, opartego na autentycznych relacjach.

 

  1. Odpowiedzialność społeczna. Poza utworami, Beyonce wykorzystuje swoją pozycję i świat wartości w codziennym życiu. Bardzo istotną częścią jej działalności jest pomoc potrzebującym. Choć można jej zarzucić, że to tylko część budowania jej personalnej marki, która pasuje do tego czym się zajmuje, fakt jest niezaprzeczalny. Piosenkarka nie tylko mówi o konieczności zmiany, ale także stara się wspierać organizacje charytatywne w ich walce z biedą, AIDS, molestowaniem, nierównością społeczną, wspomaga kreatywność młodzieży, edukację, środowisko, rodziny, równość płci, prawa człowieka, czystość oceanów, czy występuje przeciwko procederom tj. handel ludźmi czy niewolnictwo. Nigdy nie zapomina skąd pochodzi, przywołując nie tylko swoje uczucia, ale aplikując problemy przeszłych pokoleń. Pomogła do tej pory ponad 60 organizacjom charytatywnym i sprawom, które były bliskie jej sercu.

 

  1. Jest tam, gdzie są jej fani. Nie bez powodu Beyonce zaanonsowała swój wizualny album właśnie na Instagramie, na którym zgromadzeni są jej najbliżsi fani. Jej utwory natychmiast pojawiły się ITunes i tylko tam były dostępne przez pierwszy tydzień. Doskonale wie, że jej fani posiadają telefony komórkowe, na których najczęściej jej słuchają, zatem komunikacja skupiła się na właśnie tym kanale. Dała im poczucie wyjątkowości i przynależności, bo fizycznie w sklepach album pojawił się dopiero po 7 dniach. Jednakże w tym czasie już praktycznie wszyscy o nim wiedzieli, bo taką siłę miała adwokatura jej fanów i ech zachwyt przyciagnął kolejnych zainteresowanych, tych nieco bardziej oddalonych od artystki.

Co to oznacza dla nas?

Warto rozmawiać ze swoją grupą docelową, pytać i słuchać, czego potrzebują i dostarczać im to w taki sposób jaki będzie dla nich najwygodniejszy. Jeśli Twoją grupą docelowa są aktywne kobiety, nie warto inwestować w komunikację z ciastkami w tle. Jeśli jesteś coachem kobiet, zastanów się gdzie bywają, co czytają i tam się z nimi spotkaj, pokaż jaka jesteś i co robisz, jakich efektów mogą się spodziewać. Sztuki wizualne, szczególnie film są obecnie najpopularniejszym kierunkiem rozwoju w komunikacji. Social media to absolutny numer jeden w komunikacji, no chyba, że Twoją grupą docelową są osoby 65+. Dodatkowo warto zadbać o optymalizację stron na telefony komórkowe, bo tam wg statystyk najczęściej dochodzą do nas klienci, po raz pierwszy widząc co robimy. Warto zadbać, żeby to doświadczenie było dobre.

  1. Storytelling. Z tym sposobem tworzenia treści Beyonce radziła sobie już wcześniej, ale w 2013 roku wydała album, który nie polegał na sile poszczególnych singli, a na całej, budowanej historii. Powtórzyła technikę również przy wydanym później w 2016 roku albumie „Lemonade”. Ten ostatni zdecydowanie pokrywa się z wartością odpowiedzialności społecznej, rozprawiając się z problemem mizoginii, rasizmu, nierówności społecznej. Na płycie pojawia się także wątek zdrady. Do dziś trwają spekulacje czy skandal ze zdradą jej męża, tak powszechnie opisywany w mediach na całym świecie, nie był tylko zabiegiem marketingowym promującym płytę. Storytelling działa, bo wywołuje emocje, a te z kolei są powiązane z naszym ośrodkiem reakcyjnym. Budowanie napięcia dotyczącego produktu czy usługi poprzez kreowanie historii, która rezonuje z grupą docelową, to skuteczny sposób na podkreślenie wartości, którymi się kierujesz. Ludzie kupują w dzisiejszych czasach całe doświadczenie, nie tylko jeden przedmiot, czy usługę. Jednak, aby zobaczyć doświadczenie oczyma wyobraźni, potrzebują historii, które im je pokażą.

 

  1. Łamie konwenanse, nie stosuje lejków marketingowych. Beyonce wyszła już dawno ze schematu lejka, zastępując go ogromną, doskonale napędzaną maszyną. Lejek to system, jest powtarzalny i przewidywalny. Najpierw pre-lauch, kreowanie zainteresowania marką, potem wzmacnianie zainteresowania, reklamy, artykuły PR, w końcu launch i agresywna sprzedaż. To zwykle wykorzystywany lejek w przemyśle muzycznym. To nie jest styl Beyonce. Ona łamie zasady, bazuje na emocjach i wartościach, które wyznaczają jej działaniom ścieżkę rozwoju. Zaskakuje mocnym słowem, trafiając do tłumów kiedy trzeba, za chwilę zwalniając tempo i udostępniając treści tylko tym, którym naprawdę zależy na jej słuchaniu, dla tych, dla których jest ważna. Maszyna napędza się wielowarstwowo, a najważniejszy jest w niej człowiek. Bez drogich kampanii Beyonce mówi o albumie na swoich social mediach, nie wiesza billboardów, nie kupuje reklam w TV, które systematycznie będą podsycać potrzebę. Idzie tam, gdzie są już Ci, którzy ją kochają. Jej tournée sprzedaje się z rekordowym zyskiem nie dlatego, że podsycała zainteresowanie i próbowała złapać „każdego”, a dlatego, że zafascynowała swoją innowacyjnością, wyrwała się ze schematu. Dziś jej tournée sprzedają się najlepiej na świecie. Ponadto daje ludziom to, czego chcą, mówiąc o ich realnych problemach, o tym co ich w danym momencie dręczy. Marka humanocentryczna, jaką jest niewątpliwie Beyonce, odchodzi od tradycyjnej, sztucznej, napompowanej reklamy, która po prostu działa, zastępując ją storytellingiem. Rezonuje  z ludźmi, którzy czują w utworach nie tylko siebie, ale także mają wrażenie, że lepiej rozumieją artystkę, mają dostęp do jej życia prywatnego przez okna utworów. Dziś od marek oczekujemy czegoś więcej niż użyteczności produktowej. Wymagamy obietnicy, chcemy podzielać jej wartości. Na tak nasyconym rynku trudno o oryginalność. Ci, którzy dziś mówią głośno o problemach społecznych i widzą coś więcej niż własny produkt, mają o wiele większe szanse osiągnąć sukces. Artyści stali się jak apostołowie, których zadaniem jest pomoc światu poprzez ich możliwości zasięgowe. Mogą być liderami zmian, zwracać uwagę na to, co ważne i pociągać za sobą tłumy, które zmieniają świat. Paradoksalnie w świecie, w którym jesteśmy uzależnieni od materii, najskuteczniejszą formą marketingu jest powrót do tego co najważniejsze, do wartości i uczuć.

Biznes Beyonce w pigułce:

Piosenkarka zarabia na następujących biznesach:

  • Sprzedaż biletów na tournée
  • Gadżety, perfumy i ubrania reklamowe
  • Marka Ivy Park- sportowa kolekcja zaprojektowana w partnerstwie z Topshopem
  • Wegańska linia spożywcza dostarczana do domów
  • Płatne wywiady, artykuły sponsorowane
  • Firma zajmująca się managementem artystów Parkwood Entertaiment
  • Linia odzieżowa dla House of Dereon
  • Role filmowe
  • Udziały w Tidal- firmie muzycznej męża

Artykuł jest częścią cyklu “Sukces jest kobietą”, którego celem jest przedstawienie kobiet sukcesu, które swoimi działaniami inspirują, bądź inspirowały. Jeśli zafascynowała Cię jakaś kobieta zajmująca się biznesem lub szczególnie interesują Cię marketingowe rozwiązania stosowane w konkretnym sektorze, napisz do nas: sukcesjestkobieta@gmail.com

O autorce:

Gosia Szwed- jestem marketerką sercem i duszą, z pasją dla emocjonalnego brandingu. Głównie pracuję z organizacjami kobiecymi, pomagając im w definiowaniu ich marek i ustalaniu planu komunikacji marketingowej. Obszarem moich zainteresowań i studiów są emocje. Wierzę w autentyczne, etyczne biznesy, których celem jest uczynienie świata lepszym. Docieram do serc klientów w sposób efektywny i skrojony na miarę, wdrażając strategie stosowane przez najlepsze marki. Z formalności studiowałam: dziennikarstwo w Collegium Civitas, marketing w CIM (Chartered Institute of Marketing), Consumer Neuroscience & Neuromarketing at Copenhagen Business School, Digital Marketing & Advertising at University of Illinois at Urbana-Champaign, Social media marketing at Northwestern University. Od lat pomagam przedsiębiorcom stawiać pierwsze kroki w biznesie, rozwijać ich potencjał, tworzyć treści dostosowane do ich grupy docelowej oraz nawiązywać kontakty z mediami na całym świecie.

Zamów kurs on-line i studiuj w swoim czasie. Najlepsze kursy specjalistów w swoich dziedzinach w jednym miejscu! Zamknij

Pin It on Pinterest

Szeruj

Podziel się postem z przyjaciółmi