Dziś kolejna studentka zakończyła program mentoringowy „Total Business Condition Marketing Master Programme”. Jestem z niej szczególnie dumna i zawsze będę wspominać z sentymentem. Dlatego też zdecydowałam się opisać jej historię. Oto case study Ani*, która zaczęła swój biznes od zera, nie mając nawet pomysłu na to, co by chciała robić.

Ania z wykształcenia jest prawniczką, z zawodu HR-owcem. Jej kariera była dość stabilna, dopóki nie urodziły się dzieci. Te zwykle zmieniają w życiu wszystko. Po wielu latach spędzonych w korporacji, postanowiła zmienić swoje życie i zająć się własną działalnością. Jako że mieszka w Wielkiej Brytanii, wybrała na początku doraźną pomoc Polakom w ciężkiej sytuacji życiowej. Pomagała na tyle skutecznie, że wkrótce miała ogonek proszących ją o pomoc samotnych matek, poszkodowanych przez agresywnych partnerów i zastępy Polaków, które prosiły o pomocną dłoń przy załatwianiu benefitów, czy kwestiach prawnych. Dzięki doskonałej znajomości języka angielskiego, prawa i zasad panujących w Wielkiej Brytanii, Ania była w stanie przełamać bariery, które dla innych były nie do przejścia. Jednak stosunkowo szybko okazało się, że o ile wszyscy chcieli pomocy za darmo, o tyle pobieranie za nią symbolicznych opłat stało się dla potrzebujących barierą nie do pokonania. Ania straciła pewność siebie i wiarę w swoje możliwości. Ania nie wykorzystywała licznych talentów, ani umiejętności, za to dojrzewało w niej poczucie winy, że nie chce już pomagać pro bono, służyć lokalnej społeczności, że chce zacząć zarabiać na czymś, co potrafi.

Projekt „startup”

Ania zdecydowała się na opcję pełnego mentoringu „Total Business Condition Marketing Master Programme” z założeniem, że chce przyswoić wiedzę marketingową na takim poziomie, żeby umożliwiło jej to efektywne wykorzystanie nowych umiejętności w biznesie, żeby móc pomagać klientom osiągać ich cele. Pytając o powód wzięcia udziału w programie odpowiedziała:

 „Brakowało mi podstawowej wiedzy z zakresu marketingu.”

Nie miała tak naprawdę zdefiniowanego jeszcze w głowie biznesu, bo wciąż w jej głowie tkwiła idea pomagania innym, ale nie chciała ani myśleć, ani zbyt wiele rozmawiać o pieniądzach. Na początku dużo rozmawiałyśmy, słuchając się nawzajem i nakreślając jej cele. Tak naprawdę żadna z nas nie miała jeszcze jasno zdefiniowanego pomysłu na to jak zmonetyzować Ani pasje, umiejętności i doświadczenie, bo przecież celem miała być po prostu nauka, przekazanie Ani tyle wiedzy marketingowej, ile to jest możliwe podczas 90 dniowego programu. Pracowałyśmy dość intensywnie, spotykając się średnio dwa razy w tygodniu na około dwugodzinne konsultacje.

W ciągu pierwszych tygodni Ania była już w stanie operować podstawowymi pojęciami marketingowymi i doskonale radziła sobie z zapamiętywaniem i przyswajaniem teorii. W ciągu zaledwie dwóch tygodni do jej drzwi zapukał pierwszy potencjalny klient, potem następny i następny. Program z akademickiego przybrał formę warsztatów praktycznych. Opracowywałyśmy wspólnie oferty, omawiałyśmy działania, które Ania mogła klientom zaproponować i w jakim czasie osiągnąć rezultaty, których klient się spodziewał. W końcu w ekspresowym tempie Ania musiała zmierzyć się z robieniem własnej strony, logotypu, copywritingu,  w czym także mogłam na szczęście jej pomóc. Nie prowadziła wcześniej kont na social mediach, a właśnie stamtąd przyszli pierwsi klienci, którzy widzieli jej komentarze na różnych kobiecych grupach. Nagle z niczego musiała zaanonsować biznes i szybko wejść w rolę managera i wykonawcy projektów.

Nagle Ania musiała nauczyć się ofertowania, rozmów z klientami, ich obsługi. Do tego doszła nowa wiedza marketingowa, którą z teorii musiała przekuć w praktykę! Wyzwanie było na tyle trudne, że zaczął się z jej strony opór. Dziś wspomina ten czas jako „bieg chomika w kołowrotku”. Z wrodzoną ambicją i wyuczonym perfekcjonizmem podchodziła do każdego zadania z namaszczeniem i choć każde zajmowało jej na początku bardzo dużo czasu, bo wciąż w jej oczach było niedoskonałe, to szybko przyciągnęła pierwszego klienta, któremu wykonała pierwszy płatny projekt. W tym czasie nauczyła się także, że nie wszystko co robi musi być perfekcyjne, że klient i tak nanosi poprawki, i tak naprawdę do swojej pracy trzeba mieć po prostu dystans.

Po kilku tygodniach już wiedziałyśmy, że jej pomysł na prowadzenie biznesu zamiast pracy w korporacji daje jej ogromną satysfakcję i z pierwotnej idei mini agencji marketingowej, która gdzieś tliła się w jej założeniach biznesowych, pomysł przekształcił się w agencję konsultingową, wykorzystującą pełny potencjał Ani. Ania bowiem to studentka niezwykła, do tego ma mocną bazę wynikającą z doświadczenia z pracy w HR, znajomość prawa i administracji oraz coachingu. Konsekwentna, odpowiedzialna, bardzo pracowita, szanująca czas i ludzi wokół. Dała z siebie wszystko i osiągnęła fantastyczne wyniki.

Co się zadziało w ciągu 90 dni?

Pytając ją po ukończeniu programu, co najbardziej przydało się jej do tej pory w praktyce biznesowej odpowiedziała:

„Określenie modelu biznesowego mojej firmy, określenie grupy docelowej, przygotowanie strony www i formularzy w MailChimp, analiza 7P’s pod kątem mojego biznesu, budowanie oferty, branding, social media i wiele innych”.

Trzy miesiące od zakończenia programu, Ania zdołała już dobrze nakreślić ideę biznesową, którą ma dziś dobrze zdefiniowaną, zaaplikować model biznesowy, przygotować opisy jej produktów, zacząć walidację swoich usług oraz przeprowadzić szereg analiz konkurencji dla swoich prospektów, zrobiła sama stronę www, podłączając do niej systemy mailingowe. Zaczęła prowadzić fangpage na Faceboooku i aktywnie nawiązywać kontakty na LinkedIn, gdzie zoptymalizowała swój profil. Dziś ustawiła pierwszą w życiu reklamę na Facebooku. W tym czasie dowiedziała się także jak przeprowadzić podstawowe badania marketingowe, zbadać środowisko wchodzenia na rynek, czy jak zrobić analizę SWOT i wyznaczyć cele metodą SMART. Sprawnie porusza się w środowisku biznesowym, nawiązuje kontakty, prowadzi negocjacje, pisze znacznie klarowniej i przystępniej, aplikując język i wartości klientów, dopasowany dokładnie do grupy docelowej. Do tego przełamała barierę mentalną i zaczęła nagrywać filmiki, o czym na początku programu nawet nie chciała słyszeć! Choć nasza praca to było konsekwentne wyciąganie Ani ze strefy komfortu, dziś już wie, że tylko taką drogą można dojść do sukcesu.

tbc marketing master programme kobiety sukcesu

Metamorfoza, droga od poczwarki do motyla

Z mojej perspektywy, jako mentora, Ania z poczwarki zmieniła się w pięknego motyla, a praca z nią nie tylko dała mi ogrom satysfakcji, ale także mnóstwo pożytecznej energii wynikającej np. z umiejętności codziennej medytacji Ani i jej wewnętrznego spokoju. Zastałam nieśmiałą, niepewną siebie dziewczynę, która doradzała poszkodowanym przez los ludziom i bała się prosić o pieniądze, mimo że traciła czas i energię swojej rodziny, pomagając efektywnie zmieniać ludziom życie. Choć robiła tak wiele, miała obiekcje, że ktoś kiedyś zapłaci za jej usługi, że na nie zasługuje  zastanawiała się czy prowadzenie firmy jest dla niej.

Choć założyłyśmy, że mam jej przekazać tylko wiedzę marketingową, okazało się, że praca nad Ani mindsetem okazała się równie ważna. Dziś już nie ma obiekcji w proszeniu o pieniądze, nie ma problemu z oferowaniem takich cen, które określają jakość jej usług. Dziś leci przez świat pięknym, kolorowym lotem motyla, który dostał nowej energii i wiedzę, która mam nadzieję zmieni życie jej oraz jej rodziny na zawsze.

Oto co powiedziała Ania po ukończeniu programu:

„Uczestniczyłam w programie mentoringowym Gosi Szwed i jestem bardzo z niego zadowolona. Jako osoba, która dopiero rozpoczęła swoją pierwszą w życiu działalność, potrzebowałam praktycznej wiedzy zarówno z zakresu marketingu jak i zarządzania swoim biznesem. Dodatkowo od Gosi otrzymałam coś więcej, jako ‘produkt uboczny’ kursu: nabyłam pewności siebie i odwagi, aby podejmować odważne decyzje związane z rozwojem mojej firmy. Gosia jest bardzo zaangażowaną trenerką, i służy swoją pomocą i radą na każdym kroku. Dodatkowo jest po prostu bardzo sympatyczną, otwartą osobą, co sprawia, że praca z nią jest po prostu przyjemna. Zdecydowanie polecam program mentoringowy dla wszystkich osób, zaczynających swoją karierę w biznesie.”

Te słowa zapadną mi w pamięć na długo i mam nadzieję, że trzy miesiące spędzone ze mną na linii przyczynią się do tego, że Ania będzie rozpościerać skrzydła coraz szerzej i stworzy swoją wymarzoną, turkusową firmę, w której każdy współpracownik ma poczucie sensu życia, rozwoju i wykorzystywania pokładów kreatywności, przy jednoczesnym wykorzystaniu indywidualnych talentów. Tego jej z całego serca życzę, wierząc że nasze spotkanie nie było przypadkiem i nasze drogi jeszcze nie raz się zejdą.

*Dane klientki zostały zmienione ze względu na dobro jej biznesu. Wszystkie cytaty oraz historia są autentycznymi relacjami jednej z klientek z trzymiesięcznego programu „Total Business Condition Marteting Master Programme”.

Dowiedz się więcej o programie:TBC Marketing Master Programme

Zamów kurs on-line i studiuj w swoim czasie. Najlepsze kursy specjalistów w swoich dziedzinach w jednym miejscu! Zamknij

Pin It on Pinterest

Szeruj

Podziel się postem z przyjaciółmi